Słowak w Elblągu w 210. rocznicę urodzin Patrona

słowacki rocznica

Z okazji 210. rocznicy urodzin Juliusza Słowackiego 4 września 2019 r. I Liceum Ogólnokształcące w Elblągu uczciło Wieszcza podczas happeningów na Starym Mieście.

„Bo to jest wieszcza najjaśniejsza chwała…” – ta fraza poetycka Juliusza Słowackiego zabrzmiała 4 września 2019 r. na Bulwarze Zygmunta Augusta i na dziedzińcu Galerii El podczas jubileuszowego happeningu zorganizowanego przez Adriannę Adamek-Świechowską z udziałem klas 1 G i 2 E. 

Wśród recytowanych utworów znalazły się wybrane przez młodzież liryki, jak też po raz pierwszy opublikowany wiersz „Cmentarz Pere-Lachaise", napisany przez poetę po francusku do sztambucha pewnej paryżanki. 

Jest to wiersz, który doskonale oddaje charakter refleksyjnej natury Poety:

Tu przychodzę posiedzieć sam, gdy mgła spowinie

Ciemne, smętne cyprysy wiatrem kołysane.

Tu miasto, gdzie gniew niebios pałace wciąż wznosi

Na pomieszkanie dla tych, których dżuma skosi.

Lubię patrzeć, gdy stanie widnokrąg w czerwieni,

Na blady na nim zarys Paryża spowity

W opalone opary, na wież jego szczyty

Tarcze słońca plamiące, na grę światłocieni

I złote na nim blaski, nim w mroku utoną

Tam, kiedy zmierzch ciemniejszą opada zasłoną,

Gdzie się w niebo przeźrocze dźwigają ponuro

Pałace, wieńcząc czoła lazurową chmurą,

Gdzie się wierzby płaczące chylą ku Sekwanie,

Tam się kościół prastary wznosi nad wodami

Łowiąc błękit niebieski w sklepień żebrowanie;

Gdy czerń jego gotyckich pociętych blankami

Filarów mgieł oparem jawi się owiana,

Rzec by można, że mara, duch, zjawa z Osjana,

Widmo damy sprzed wieków wśród cisów półśpiące,

Wiatrom wieczoru czoło w woalu koronce

Podając, zamyślone rzuca nam spojrzenie.

(19 sierpnia 1832, tłum. Jerzy Radziwiłowicz)

W słonecznej aurze wrześniowego lata młodzież odczytywała poezję Patrona, odkrywając jej promienistość brzmienia. 

Juliusz Słowacki urodził się w Krzemieńcu przy ul. Ogrodowej w 1809 roku w domu stojącym na posesji działającego od 1805 roku Liceum Krzemienieckiego. 

Słonecznie musiało być w Krzemieńcu tego letniego dnia, 4 września A.D. 1809, kiedy młodziutka, nastoletnia jeszcze, Salomea Słowacka z Januszewskich powiła swoje pierworodne (i jedyne) dziecię, synka Juliusza. W dolinę miasteczka – jednego z najstarszych na Ukrainie zielone drzewa zbiegały ze zbocza zwieńczonej zamkiem Góry Bony. 

Ten pejzaż będzie obecny w sercu i twórczości poety przez całe jego życie emigranta 

Ten pejzaż poeta zachowa głęboko w pamięci, by ożywiać swych  strofach poetyckich:

„Tam stoi góra, Bony ochrzczona imieniem.

Większa nad inne – miastu panująca cieniem;

Stary posępny zamek, który czołem trzyma.

Różne przybiera kształty – chmur łamany wirem;

I w dzień strzelnic błękitnych spogląda oczyma,

A w nocy jak korona, kryta żalu kirem...”

 
W księgach parafialnych zapisano narodziny Juliusza, syna Euzebiusza i Salomei Słowackich, zgodnie z obowiązującym kalendarzem juliańskim – w dniu 23 augusta.

Gdy Juliusz  miał dwa lata, jego ojciec (nauczyciel wymowy w Liceum Krzemienieckim) otrzymał pracę na Uniwersytecie Wileńskim i Słowaccy przenieśli się do Wilna. Ojciec umarł, gdy Juliusz miał pięć lat i matka wróciła z nim do Krzemieńca. Spędzili tam kolejne trzy lata. Słowacki uczył się pod okiem matki. W 1817 roku do Krzemieńca przyjechał profesor August Becu. Ożenił się z matką Juliusza i zabrał ich do Wilna.

Tak jak i dzisiaj, równo 210 lat później dzień był ciepły, promienny, tak jak i nastroje młodzieży, która z uczuciem ożywiała strofy Wieszcza. 

Tymczasem w Krzemieńcu – „małej ojczyźnie Juliusza Słowackiego trwają przygotowania do XXXIII Zlotu Europejskiej Rodziny Szkół im. Juliusza Słowackiego, który ma się odbyć w dniach 14-21 września 2019 r. W czasie wakacyjnym nadeszło zaproszenie do udziału w tym wydarzeniu, którego celem jest kultywowanie tradycji zlotowej, zapoznanie z dziedzictwem kulturowym na Wołyniu, budowanie emocjonalnych więzi kolejnych pokoleń Słowaków w Polsce, w Czechach i na Ukrainie, realizowanie lekcji plenerowych z historii, języka polskiego, edukacji obywatelskiej i patriotycznej, niesienie misji polskiego słowa wśród Polaków mieszkających na Wołyniu. W tym wydarzeniu Słowak elbląski w tym roku nie weźmie udziału. 

To właśnie w Krzemieńcu – w miejscach związanych z Patronem: w Muzeum Literackim Juliusza Słowackiego, w miejscu, w którym stał dom narodzin poety, na Górze Bony, przy grobie matki Salomei zabrzmią niebawem frazy poetyckie, które obecnie 4 września zabrzmiały na elbląskim Starym Mieście i przy cokole pomnikowym Wieszcza. 

 

 Tekst i zdjęcia: Adrianna Adamek-Świechowska

Zdjęcia